12.05.2022

Zawieranie umowy przez dwie spółki kapitałowe reprezentowane przez tą samą osobę

autor: Grzegorz Madej

Praktyka obrotu gospodarczego, często dostarcza sytuacji, na które nasz Ustawodawca nie przewidział wprost rozwiązania w przepisach prawa powszechnego.
Jednym z takich przykładów jest możliwość zawarcia umowy przez dwie lub więcej spółek kapitałowych, reprezentowanych przez zarządy, w skład których wchodzi wyłącznie jedna, ta sama osoba fizyczna.
Przepisy kodeksu spółek handlowych (k.s.h), ani też inne przepisy prawa powszechnego nie regulują w żaden sposób powyższego zagadnienia, odmiennie niż choćby w przypadku zawierania umowy przez spółkę z członkiem jej zarządu (tak art. 210 k.s.h.).
Z tego też względu w praktyce obrotu gospodarczego, można spotkać się z poglądem, iż brak konkretnej regulacji co do zawierania umów przez spółki, reprezentowane przez tę samą osobę/te same osoby oznacza aprobatę dla jej dopuszczalności, przez co nie ma też powodu do poszukiwania przepisów prawa, które należałoby zastosować przez analogię.
Rozważając jednak powyższą problematykę, każdy bez większego trudu jest w stanie wyobrazić sobie potencjalne zagrożenie dla spółki płynące z równoczesnego i niekontrolowanego reprezentowania interesów jej oraz jej kontrahenta przez jedną i tę samą osobę fizyczną.

POMOCNIE STOSOWNIE PRZEPISÓW KODEKSU CYWILNEGO ODNOSZĄCYCH SIĘ DO PEŁNOMOCNIKA
Dlatego też, zważywszy na fakt, braku właściwej regulacji w k.s.h., a także ze względu, iż mamy bezsprzecznie do czynienia z kwestią związaną z funkcjonowaniem spółki handlowej, zgodnie z art. 2 k.s.h., przyjmuje się odpowiednie stosowanie przepisów kodeksu cywilnego.
Za regulacje, które można wykorzystać w niniejszej sprawie przez analogię, powszechnie uznaje się przepisy o pełnomocnictwie. Oczywiście musimy mieć na względzie, iż natura reprezentowania spółki przez organ zarządzający, która to wynika z mocy samego prawa (przepisy ustawowe) jest zgoła odmienna od natury instytucji pełnomocnictwa, gdzie źródło upoważnienia do reprezentacji pochodzi z woli mocodawcy (oświadczenie woli).
Zgodnie z powszechnie akceptowaną teorią organów osoby prawnej, zarząd działając jako organ osoby prawnej, działa jako sama osoba prawna, a zatem jego umocowanie jest pierwotne w odróżnieniu do instytucji pełnomocnictwa, którego umocowanie jest wtórne, pochodzące od mocodawcy.
Pomimo ważkości powyższej różnicy doktryna oraz orzecznictwo w przeważającej mierze zgadzają się z możliwością pomocniczego stosowania w powyższej sprawie przepisów k.c. dotyczących pełnomocnictwa. Warto w tym miejscu powołać choćby uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 1990 r. (sygn. III CZP 8/90) oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2009 r. (sygn. II CSK 41/09), które w uzasadnieniach zgodziły się w omawianym przypadku na pomocnicze zastosowanie przepisów k.c. dotyczących instytucji pełnomocnictwa.
Dopuszczając zatem pomocnicze zastosowanie przepisów k.c. w sytuacji realizacji czynności prawnej pomiędzy dwiema spółkami reprezentowanymi przez te same osoby fizyczne, musimy wziąć pod uwagę ograniczenia wynikające z art. 108 k.c.: „Pełnomocnik nie może być drugą stroną czynności prawnej, której dokonywa w imieniu mocodawcy, chyba że co innego wynika z treści pełnomocnictwa albo że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów mocodawcy. Przepis ten stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy pełnomocnik reprezentuje obie strony.” Przywołany przepis dopuszcza zatem dwa wyjątki odnośnie do możliwości zawarcia umowy przez te same reprezentacje osobowe dwóch różnych spółek.
Pierwszy z wyjątków odwołuje się do zapisów treści pełnomocnictwa, w których bezpośrednio dopuszczono upoważnienie do jednoczesnego reprezentowania obydwu stron czynności prawnej. Wykorzystanie powyższego przepisu napotyka jednak na istotne ograniczenie. Dla zagwarantowania bezpieczeństwa interesu mocodawcy, treść pełnomocnictwa powinna określać warunki czynności prawnych do jakich pełnomocnik posiada stosowne upoważnienie. Nie sposób wyliczyć w sposób wyczerpujący wszystkie możliwe przypadki, w których może dojść do naruszenia interesu mocodawcy. Ze względu, na niemożliwość sprecyzowania w sposób uniwersalny, konkretnej treści czynności prawnej, umożliwiającej obiektywne określenie czy w danej sytuacji zachodzi konflikt interesów, zastosowanie niniejszego warunku wydaje się być dalece niemożliwym do zastosowania w praktyce.
Drugim z warunków jest wyłączenie możliwości naruszenia interesów mocodawcy. Jest to rozwiązanie, które w opinii doktryny oraz judykatury względnie może pozwolić na zawarcie umowy pomiędzy podmiotami reprezentowanymi przez te same osoby. Należy jednak podkreślić, iż ocenę możliwości naruszenia interesu mocodawcy należy przeprowadzać oddzielnie, dla każdej zawieranej umowy. Przy dokonywaniu stosownej analizy potrzeba wziąć pod uwagę w szczególności treść składanych oświadczeń woli, okoliczności w jakich zostały złożone oraz skutki prawne jakie za sobą pociągają, wynikające z ustawy lub zasad współżycia społecznego.

RYZYKA ZWIĄZANE Z TAKIM TYPEM CZYNNOŚCI PRAWNYCH
W judykaturze oraz doktrynie przeważa pogląd, iż ze względu na stosowanie w omawianej sytuacji przepisów o pełnomocnictwie, skutkiem niezachowania którejkolwiek z powyższych przesłanek będzie bezskuteczność zawartej umowy, którą spółka będzie mogła ewentualnie następczo potwierdzić. Warto jednak podkreślić, iż pojawiają się również orzeczenia odmienne, w których zawarta umowa została przez sąd od razu uznana za nieważną. Tak np. orzekł Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 stycznia 2016 r. (sygn. II CSK 231/14).

KONKLUZJA
Podsumowując powyższe, należy stwierdzić, że w polskim porządku prawnym nie istnieją normy prawne bezpośrednio zakazujące zawierania umów handlowych pomiędzy spółkami reprezentowanymi przez te same osoby fizyczne. Niemniej jednak gwarancja pewności prawa oraz stabilności stosunków prawnych pozostają niewątpliwie jednymi z najistotniejszych filarów bezpieczeństwa obrotu gospodarczego.  
Dlatego też, chcąc zawierać umowy pomiędzy spółkami powiązanymi osobowo w zakresie członków zarządu powinniśmy zachować szczególną ostrożność. Chcąc mieć absolutną pewność prawidłowości zawieranych umów powinniśmy unikać sytuacji, w której obie spółki reprezentowane będą przez te same osoby fizyczne.
W przypadku braku możliwości zapewnienia zróżnicowanych reprezentacji spółek (w omawianym przykładzie rozumianym jako np. ustanowienie dodatkowego członka zarządu lub prokurenta), każdorazowo powinniśmy dokonywać szczegółowej analizy treści zawieranej umowy czy w danej, indywidualnej sytuacji możliwe jest wystąpienie konfliktu interesów pomiędzy zainteresowanymi spółkami. Jeśli odpowiedź byłaby twierdząca to zawierając taką umowę ryzykujemy, iż w przyszłości może być ona uznana za bezskuteczną lub w skrajnym przypadku za nieważną.
Wydaje się, że w wypadku szczególnie istotnych kontraktów (których ważność i skuteczność jest dla podmiotów szczególnie doniosła) jedynym pewnym rozwiązaniem jest takie uzupełnienie składu zarządów spółek by nie były reprezentowane przez tą samą/te same osoby. Zasadniczo możliwe jest nawet powołanie członka zarządu, który będzie pełnił swoją funkcję tylko kilka dni czy nawet jeden dzień – wyłącznie po to by dokonał problematycznej czynności prawnej.
Ta strona używa cookies. Korzystasz ze strony zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki lub urządzenia do przeglądania stron internetowych - treści dostępnej w Internecie. Jeśli Twoje ustawienia zezwalają na zapisywanie cookie takowe są zapisywane.
Napisz Dojazd